Fast Company - Lathered Up: Co Internet-Fueled golenia Startupy są naprawdę sprzedaje

Fast Company - Lathered Up: Co Internet-Fueled golenia Startupy są naprawdę sprzedaje

Ostatnie sukcesy firmy Bevel, miażdżące projekty na Kickstarterze, takie jak maszynki Rockwell i Beluga, oraz detalistów takich jak Harry's i Dollar Shave Club, z których każdy osiąga roczne przychody rzędu dziesiątek milionów dolarów, sugerują nową złotą erę golenia. Ale nasuwa się też kilka pytań: Dlaczego golenie i dlaczego teraz?

Prosta odpowiedź brzmi: mężczyźni w końcu zrozumieli, że struktura cenowa maszynek z wieloostrzowymi wkładami, które rządzą w branży od czasu wprowadzenia przez Gillette maszynki Trac II w 1971 r., jest epickim szaleństwem. Liderzy rynku - Gillette i Schick posiadają 85% udziałów - produkują wkłady za grosze i sprzedają je z niewiarygodnymi marżami zniewolonej publiczności. Dwadzieścia pięć dolarów za czteropak Gillette Fusion Proglides na moim lokalnym rynku? Nie bez powodu ten stary aksjomat mówi, żeby dawać im rączki, a sprzedawać ostrza.

Tak wielka odwaga z pewnością wywoła reakcję, nawet jeśli zajmie to kilka dekad. Pierwsza fala przyszła wraz z internetowymi sprzedawcami, takimi jak Harry's, DSC i 800Razors. Poradzili sobie na tyle dobrze, że wyrzeźbili sobie pojedyncze kawałki udziału w rynku - DSC, ze swoimi zgrabnymi, pokręconymi filmikami o produktach, to Fun Gillette!, podczas gdy Harry's to Gillette z klasą - a rynek noży jako całość dojrzał do tego stopnia, że rzecznik prasowy może reklamować 800Razors z powtarzającym się tagiem "Normcore Harry's". To bardzo uprzejme: strona, z jej automatycznie odtwarzanymi filmami o produktach i projektem "Hej, załóżmy stronę internetową ", wygląda jak coś, co sprytni faceci z DSC mogli wymyślić na poczekaniu.

Nie można powiedzieć, że to nie działa, choć. Michael Dubin, dyrektor generalny Dollar Shave Club, powiedział niedawno The New York Times, że jest na dobrej drodze do osiągnięcia 60 milionów dolarów przychodów w tym roku. Problem w tym, że pierwsi detaliści reprezentują dość niewielką korektę cen głównych graczy. Liderzy rynku Harry's i DSC zamykają kupujących w subskrypcji, co jest po prostu wymianą jednego rodzaju kajdanek na inny. I choć ich ceny są bardziej racjonalne, to tylko bardziej racjonalne w porównaniu z modelem Gillette i Schick, w którym każdy może się sam wykręcić. "Czy 8-pak wysokiej jakości ostrzy naprawdę powinien kosztować 32 dolary?" pytają reklamy Harry'ego. A odpowiedź brzmi: Nie, oczywiście, że nie, bo to nie ma żadnego sensu. Ale rozwiązanie Harry'ego - 8-pak ostrzy wysokiej jakości powinien kosztować 15 dolarów - też nie ma.

Psst. Proszę bardzo. Zdradzę ci tajemnicę. Gotowi? 8-pak ostrzy dobrej jakości powinien kosztować około dolara. Czternaście centów za sztukę: Tyle płacę za moje ostrze, Personna Lab Blue, na Amazonie. Cześć. Mam na imię Bill i golę się na mokro.

Golenie na mokro to nowa nazwa tego, co nasi przodkowie nazywali "goleniem". Jest to świadomy powrót do ery sprzed Trac II, kiedy to pojedyncze ostrza były umieszczone w ciężkich, stalowych maszynkach do golenia. Jest to szczególnie widoczne na Kickstarterze, gdzie kampania na rzecz maszynki Rockwell niedawno przekroczyła swój początkowy cel w mniej niż 24 godziny i została sfinansowana w 1000%. Rockwell 6S (jego nazwa pochodzi od testu mierzącego wytrzymałość materiałów na rozciąganie) ma już konkurentów, którzy podążają jego śladem, takich jak maszynki Thomas Clipper i Beluga, z których obie zakończyły niedawno udane kampanie finansowe. Ci faceci są kontrrewolucją, reakcją na reakcję, i w tym sensie ich sukces jest zbawienny.

Mamy tu do czynienia z prawdziwą, choć skromną, innowacją w dziedzinie golenia. Maszynka Rockwell 6S, z trzema wymiennymi płytkami bazowymi, które zapewniają sześć różnych stopni ekspozycji ostrza, to sprytne rozwinięcie znanej od dziesięcioleci regulowanej maszynki do golenia. Jednak w większości są to marki lifestylowe, wykorzystujące znane już narzędzia, takie jak filmy o produktach i media społecznościowe, aby sprzedać ideę golenia się jako relaksującej, męskiej przyjemności facetom, którzy do tej pory znali tylko pośpieszne, szybkie golenie z użyciem nabojów. Czasami to pozycjonowanie jest po prostu niewinne: Thomas Clipper przywłaszcza sobie spokojny, dostojny ton reklam Apple ("Designed in London, made in metal, built to last"). Czasami jest to po prostu szalone. Maszynka do golenia Beluga z głowicą obrotową to dziwaczna, przeinżynierowana rzecz, która wygląda jak wieczne pióro połączone z Trabantem. Jej 28-letni dyrektor generalny, Zac Wertz, chce, abyś dowiedział się o "wysokiej klasy rękojeści z lnianej Micarty, która dosłownie ma w sobie kawałki lnu, które nadymają się, gdy jest mokra".

Czytam to i myślę: Innymi słowy, plastikowa rączka. W maszynce, która ostatecznie będzie kosztować 150 dolarów, ponad dwa razy więcej niż moja Weber Razor ze stali nierdzewnej z rączką Bulldog, pięknie radełkowaną rzeczą, która waży mniej więcej tyle, co młotek. Ale najwyraźniej nie jestem celem takich karnawałowych błaznów jak Wertz, bo już jestem w namiocie. To, co łączy startupy finansowane przez crowdfunding z goleniem, to niemal ewangeliczna żarliwość: Pozwól nam wyprowadzić cię z pustkowia Gillette i Schicka. Istnieje coś takiego jak golenie na mokro i bez względu na to, co było wcześniej - NIE NIE, PATRZ TUTAJ - pokażemy ci to. (I pokryjecie nasze znaczne koszty badań i rozwoju oraz produkcji, bo spójrzmy prawdzie w oczy, ta wysokiej klasy lniana Micarta nie będzie się sama nadymać). To jest rodzaj oferty, która jest bardzo kusząca dla ludzi, którzy chcą pomóc w wprowadzeniu na świat nowej rzeczy. Nawet jeśli w tym przypadku ta nowość sięga sto lat wstecz, do czasów, gdy wędrowny sprzedawca o nazwisku King Camp Gillette wprowadził na rynek jednorazowe ostrze.

Nie szkodzi. Może każde pokolenie golących się musi myśleć, że odkryło golenie z pojedynczymi ostrzami, tak jak każde pokolenie fanów muzyki myśli, że odkryło Ska. Faceci dojdą do tego, jakkolwiek dojdą, i niezależnie od tego, czy ich narzędziem golącym będzie nowy Rockwell, Gillette Super Speed z lat 50-tych, czy tania podróbka, którą facet z " Gwiazd lombardu " reklamuje w kablówce, nagrody są takie same. Na najbardziej podstawowym poziomie, golenie wodą jest zabawą. Łaskocze płat mózgowy majsterkowicza. Istnieje wszechświat dostępnych narzędzi, od maszynek do golenia, przez pędzle, ostrza, po mydła, kremy i emolienty przed i po goleniu, pachnące trawą, olejkiem pomarańczowym i czarnym pieprzem, a każdy facet może sobie wyobrazić, co działa. Czy po wczorajszym goleniu twoja twarz jest trochę surowa? Zmień ostrze, nałóż na pędzel odrobinę gliceryny, zmieszaj mydło Mitchell's Wool Fat z kremem Proraso i zobacz, co się stanie. Oto Twoja innowacja.

Są też głębsze, bardziej dogłębne przyjemności. Golenie na mokro łączy nas nie tylko z przeszłością, ale także z naszą własną przeszłością - tak robili nasi ojcowie i ich ojcowie. Przypomina ci o wartości rytuału. To wyuczona umiejętność, która wymaga praktyki i nagradza ją fachowością. Wymusza skupienie, wymaga, abyś zwolnił i skoncentrował się na pracy, która jest w zasięgu ręki, ponieważ w przeciwnym razie może dojść do rozlewu krwi. Golenie z użyciem wody to relaksujący, medytacyjny rytuał, który oczyszcza umysł i wysyła nas w świat jako lepszych, a nie tylko lepiej zadbanych ludzi. Ile byś zapłacił?

Grzegorz Kamiński

Redakcja zielonesklepy.pl

Korzystając z naszych porad bez problemu poradzisz sobie z urządzeniem własnego salonu fryzjerskiego

Pokazujemy co powinien posiadać profesjonalny salon fryzjerski

Doradzamy, które meble warto posiadać w salonie

Z naszą pomocą dobór niezbędnych akcesoriów również nie będzie stanowił problemu

Stwórz swój idealny biznes

 

kontakt@zielonesklepy.pl